Wszyscy już wiedzą i na pewno słyszeli, zmarł najbogatszy Polak,, Jan Kulczyk w wiedeńskim szpitalu, z powodu powikłań po „nieskomplikowanym” zabiegu kardiologicznym. Krótki komunikat, proste przesłanie niosące za sobą bardzo dużo treści. Podany bez nienawiści, bez zarzutów, bez podejrzeń i wyroków. Zupełnie jak nie w polskich mediach, hmm może dlatego, że nie dotyczy polskich lekarzy?

Gdyby tak ważna osobistość umarła w polskim szpitalu – pierwsze tytuły prawdopodobnie wyglądałyby tak: „Lekarze zamordowali najbogatszego człowieka w Polsce”, „Błąd lekarzy spowodował śmierć Jana Kulczyka”, „Jan Kulczyk zmarł z powodu błędów, do których doszło w szpitalu”, „Kto jest winny śmierci miliardera?” Tymczasem rzecznik prasowy Kulczyk Holding podał prosty, prawdziwy komunikat, są w nim jednak pewne nieścisłości. Po pierwsze nie ma czegoś takiego jak nieskomplikowany zabieg, każda procedura, choćby była technicznie najprostsza, wręcz banalna niesie za sobą konsekwencji. Po drugie – POWIKŁANIA – to bardzo ważne – każda ingerencja w ludzkie ciało przynosi efekty, czasem niestety śmiertelne. Myślisz, że zwykły zastrzyk nie może zabić? Wycięcie „pypcia” na skórze to banał? Ja też, dopóki nie zacząłem robić tego sam. Znieczulasz pacjenta – po raz pierwszy w jego życiu, okazuje się, że ma reakcję anafilaktyczną na środek znieczulający, działasz szybko, przeciwdziałasz skutkom ubocznym leków, które przed chwilą podałeś. Uda się? Zazwyczaj tak, choć niestety czasem kończy się tragedią. Tu niestety rządzi przypadek, jakieś złośliwa układanka genów, które nie pozwala pacjentowi przeżyć.  Zator płucny po zabiegu operacyjnym? Temu można przeciwdziałać, szybkie uruchomienie pacjenta, Clexane w dawce profilaktycznej i in. ale znowu żaden lekarz nie jest w stanie przeciwdziałać wadliwemu zestawieniu genów, które nie pozwalają przeżyć jednym, a innych chronią przed zagrożeniami współczesnego świata.

Wiesz, że dawkowanie większości leków to uśrednienie ich skutecznego stężenia, dla przeciętnego mężczyzny o wadze 70kg? Kim jest przeciętny mężczyzna? czy leki są tak samo skuteczne dla nieprzeciętnej kobiety?  Tego niestety nie wiadomo. Trwają badania nad dawkowaniem i dobieraniem leków indywidualnie do pacjenta – badając m.in jego DNA, czy określając ilość i jakość poszczególnych enzymów wustroju, póki co kosztujące krocie, ale z czasem powinny stać się dostępne dla ludu. Może, gdy dojdziemy do perfekcji w określaniu indywidualnego fenotypu jednostki, takich przypadków i powikłań będzie mniej, czego sobie i wam życzę! Tymczasem pamiętajcie to w szpitalu jest najwięcej narodzin, ale jednocześnie najwięcej śmierci…